Klimczok to szczyt o wysokości 1117 metrów nad poziomem morza, który stanowi najwyższy punkt w granicach administracyjnych Bielska-Białej. Należy do grupy Szyndzielnia-Klimczok-Błatnia w Beskidzie Śląskim i choć nie należy do najbardziej rozpoznawalnych szczytów regionu, oferuje zaskakująco dobre widoki i ciekawe atrakcje przyrodnicze. Dojście z górnej stacji kolejki linowej na Szyndzielnię zajmuje około godziny wygodną ścieżką, co czyni tę wycieczkę dostępną praktycznie dla każdego.
- zapierające dech w piersiach widoki
- historia schroniska z 1897 roku
- wieża widokowa z panoramą gór
- dobrze oznakowane szlaki turystyczne
- trasy rowerowe dla aktywnych
Jak dostać się na Klimczok
Najwygodniejszy sposób to skorzystanie z kolejki linowej na Szyndzielnię, która startuje z Bielska-Białej. Po dotarciu na górną stację czeka godzinny spacer zielonym szlakiem turystycznym, który prowadzi przez Schronisko PTTK na Szyndzielnię, a następnie dalej w kierunku szczytu Klimczoka. Trasa jest dobrze oznakowana i nie wymaga szczególnej kondycji.
Dla tych, którzy wolą dłuższe wędrówki, dostępne są szlaki prowadzące wprost z doliny. Można wyruszyć z Wapienicy – dzielnicy Bielska-Białej – i podejść niebieskim, a następnie żółtym szlakiem przez dolinę Wapienicy. Taka wycieczka zajmie około 3-4 godzin w jedną stronę, ale pozwala poczuć prawdziwy górski klimat od samego początku.
W rejonie Szyndzielni i Klimczoka działa też spora sieć tras rowerowych – dobrze przygotowanych i oznakowanych, więc miłośnicy dwóch kółek również znajdą tu coś dla siebie.
Co zobaczyć przy górnej stacji kolejki
Zanim wyruszy się na szczyt Klimczoka, warto zatrzymać się przy górnej stacji kolejki linowej. W 2015 roku oddano tu do użytku 18-metrową wieżę widokową, z której rozciąga się panorama na Bielsko-Białą, Beskid Mały, Beskid Śląski i Beskid Żywiecki. W dobrych warunkach widać nawet Tatry.
Wstęp na wieżę jest płatny, ale koszt nie jest wygórowany. Kilka złotych za możliwość zobaczenia kilku pasm górskich jednocześnie to uczciwa cena. Widok na Kotlinę Żywiecką, Babią Górę czy Pilsko rzeczywiście robi wrażenie, zwłaszcza w słoneczne dni.
Schronisko na Szyndzielnię – kawałek historii
Po dziesięciu minutach spaceru od górnej stacji kolejki mija się Schronisko PTTK na Szyndzielnię. To nie jest zwykła górska baza – budynek powstał w 1897 roku z inicjatywy Beskidenverein i był pierwszym murowanym schroniskiem w Beskidzie Śląskim oraz w ogóle w polskich Beskidach. Architektura nawiązuje do stylu alpejskiego, co w tych okolicach stanowi pewną osobliwość.
W przeszłości obiekt pełnił znacznie więcej funkcji niż dziś. W wieży mieściła się stacja meteorologiczna, na parterze działała winiarnia, a w pobliżu znajdowała się skocznia narciarska i trzykilometrowy tor saneczkowy. Dziś schronisko służy głównie turystom szukającym miejsca na posiłek lub nocleg.
Tuż poniżej schroniska znajduje się alpinarium – skalny ogród założony w 1907 roku. Po latach zapomnienia został odnowiony i udostępniony turystom w 2011 roku. Opiekę nad nim sprawuje Nadleśnictwo Bielsko.
Na Klimczoku rośnie jedna z najwyższych daglezji zielonych w Polsce – na początku 2018 roku drzewo osiągało około 57 metrów wysokości przy wieku szacowanym na 115 lat. W tym samym rejonie, w granicach leśnictwa Biła, znajduje się cała grupa drzew przekraczających 45 metrów, a kilka z nich sięga ponad 53 metry.
Przyroda i warunki na szczycie
Klimczok to nie tylko widoki, ale też ciekawe miejsce pod względem przyrodniczym. Rośnie tu tojad morawski – gatunek rzadki w Polsce. Lasy na zboczach są imponujące, zwłaszcza wspomniane już daglezje, które robią wrażenie swoimi rozmiarami.
Warunki pogodowe na Klimczoku bywają surowe. Średnia roczna temperatura wynosi 5-6 stopni Celsjusza, a pokrywa śnieżna o grubości około 220 centymetrów utrzymuje się przez mniej więcej 125 dni w roku – od początku listopada do początku maja. Zimą to zupełnie inne miejsce niż latem, ale równie atrakcyjne dla tych, którzy lubią śnieg i mróz.
Dla kogo Klimczok
To miejsce sprawdzi się u różnych grup turystów. Rodziny z dziećmi docenią łatwy dostęp dzięki kolejce i niezbyt wymagającą trasę – godzinny spacer da radę przejść nawet z młodszymi dziećmi, jeśli mają choć trochę wprawy w chodzeniu.
Miłośnicy historii znajdą tu schronisko z końca XIX wieku i odnowione alpinarium. Osoby szukające aktywności fizycznej mogą wybrać dłuższe podejścia z doliny albo trasy rowerowe. A ci, którzy po prostu chcą odetchnąć od miejskiego zgiełku i popatrzeć na góry, też nie będą zawiedzeni.
Klimczok działa przez cały rok. Latem to szlaki piesze i rowerowe, jesienią kolorowe lasy, zimą śnieg i zupełnie inna atmosfera.
Informacje praktyczne
Kolejka linowa na Szyndzielnię działa przez cały rok, choć godziny otwarcia mogą się różnić w zależności od sezonu. Warto sprawdzić aktualne ceny biletów na stronie kolej-szyndzielnia.pl – zwykle oscylują one w granicach kilkudziesięciu złotych za przejazd w obie strony dla osoby dorosłej, z ulgami dla dzieci.
Wieża widokowa przy górnej stacji jest czynna w godzinach pracy kolejki. Bilet kosztuje kilka złotych – dokładne ceny również dostępne na stronie kolejki.
Schronisko PTTK na Szyndzielnię oferuje noclegi i posiłki. Szczegóły dotyczące rezerwacji i cennika można znaleźć na szyndzielnia.com.pl.
Czas potrzebny na wycieczkę: jeśli korzysta się z kolejki linowej, należy zarezerwować minimum 3-4 godziny – przejazd w obie strony, godzina marszu na szczyt, godzina z powrotem, plus czas na odpoczynek i podziwianie widoków. Ci, którzy idą z doliny, powinni przeznaczyć cały dzień.
Dojazd: dolna stacja kolejki linowej znajduje się w Bielsku-Białej przy ulicy Armii Krajowej. Do dyspozycji parking, choć w weekendy i w sezonie bywa zatłoczony. Można też dojechać komunikacją miejską.
Na szlakach warto mieć odpowiednie obuwie – nawet latem ścieżki potrafią być błotniste po deszczu. Zimą konieczne są buty zimowe i ewentualnie raki, jeśli warunki są trudne. Woda i przekąska przydadzą się zawsze, choć w schronisku można coś zjeść.
