Zapora Porąbka to masywna betonowa budowla z lat 30. XX wieku, która spiętrza wody Soły tworząc Jezioro Międzybrodzkie. Choć nazwa sugeruje Porąbkę, konstrukcja faktycznie znajduje się w Międzybrodziu Bialskim – zaledwie 200 metrów od granicy z sąsiednią miejscowością. To miejsce łączy w sobie historię polskiej inżynierii, widoki na beskidzkie wzniesienia i możliwość spaceru po jednej z pierwszych polskich zapór wodnych.
Konstrukcja robi wrażenie. 260 metrów długości, prawie 38 metrów wysokości. Z korony zapory rozciąga się panorama na rozlewisko Jeziora Międzybrodziego i łagodne szczyty Beskidu Małego. Można tu przyjechać na krótki postój w drodze przez Beskidy albo potraktować jako punkt wyjścia do dalszych wędrówek – przez zaporę przebiega czerwony szlak Małego Szlaku Beskidzkiego prowadzący na Górę Żar.
- imponująca konstrukcja z lat 30. XX wieku
- piękne widoki na Beskid Mały
- idealne miejsce na wędrówki
- historia budowy związana z II RP
- unikalna elektrownia wodna w pobliżu
Zapora z czasów II Rzeczypospolitej – historia budowy
Prace rozpoczęły się w 1928 roku, a zakończyły w 1937, choć uroczyste oddanie zbiornika do użytku odbyło się już w grudniu 1936 roku. Projekt powstał w głowie Gabriela Narutowicza – późniejszego prezydenta RP – oraz inżyniera Tadeusza Baeckera. Budowę nadzorował Jerzy Skrzyński, który za swoje zasługi otrzymał Złoty Krzyż Zasługi.
Na uroczystość otwarcia przyjechali najważniejsi ludzie państwa: wicepremier Eugeniusz Kwiatkowski, marszałek sejmu Stanisław Car, kardynał Adam Sapieha. Sam prezydent Ignacy Mościcki odwiedzał budowę podczas jej trwania. To pokazuje, jak ważna była ta inwestycja dla młodego polskiego państwa.
Przez plac budowy przewinęło się około 2500 robotników i kilkuset junaków. Wykorzystano najnowocześniejsze rozwiązania jak wodoodporny cement z Goleszowa. Koszt całego przedsięwzięcia przekroczył 20 milionów ówczesnych złotych.
Potrzeba budowy zapory wynikała z realnego zagrożenia. Soła, jak każda górska rzeka, regularnie wylewała podczas powodzi powodując ogromne szkody. W archiwach zachowały się zapisy o powodzi z 1813 roku, kiedy woda płynęła przez rynek w Kętach. Pomysły na ujarzmienie rzeki pojawiały się już na przełomie XIX i XX wieku, ale dopiero odrodzona Polska miała siłę i środki, by je zrealizować.
Co zobaczyć przy zaporze
Sama zapora to konstrukcja typu grawitacyjnego – trzyma wodę własnym ciężarem. Zbudowano ją na skalnym podłożu, co gwarantuje stabilność. Z korony rozpościera się widok na Jezioro Międzybrodzkie o pojemności ponad 32 miliony metrów sześciennych. Po przeciwnej stronie zbiornika widać niską zabudowę mieszkalną Międzybrodzia Bialskiego.
Przy zaporze działa elektrownia wodna uruchomiona w latach 1951-1954. To pierwszy element większego Zespołu Elektrowni Wodnych, w skład którego wchodzą jeszcze Tresna oraz unikalna Elektrownia Szczytowo-Pompowa Porąbka-Żar. Ta ostatnia, ukryta w wnętrzu góry Żar na głębokości 178 metrów, to pierwsza i jak dotąd jedyna w Polsce podziemna elektrownia tego typu.
Elektrownia przy zaporze dysponuje obecnie mocą 12,6 MW. Ma dwa hydrozespoły Kaplana o mocy 6,1 MW każdy oraz jeden turbozespół typu Francisa o mocy 0,4 MW pracujący na potrzeby własne. Choć zwiedzanie wnętrza elektrowni nie jest dostępne dla turystów, sama konstrukcja i towarzysząca jej infrastruktura techniczna robią wrażenie.
Szlaki turystyczne przez zaporę
Przez koronę zapory przebiega czerwony szlak Małego Szlaku Beskidzkiego. W kierunku południowym prowadzi na Górę Żar – zaledwie 3,5 km marszu dzieli zaporę od szczytu. Stamtąd można kontynuować wędrówkę dalej na Kiczerę.
Z drugiej strony, kierując się na północ, szlak prowadzi na Hrobaczą Łąkę z punktem widokowym na Tatry. To dobra opcja dla tych, którzy szukają łatwiejszej trasy z nagrodą w postaci panoramy.
Nieścisłość w nazewnictwie zapory – dlaczego Porąbka, skoro konstrukcja stoi w Międzybrodziu Bialskim? Kierownictwo budowy mieściło się w tzw. Kolonii w Porąbce i tam kierowano całą korespondencję. Nazwa się przyjęła, choć zapora faktycznie znajduje się 200 metrów od zachodniej granicy z Porąbką.
Dla kogo jest to miejsce
Zapora Porąbka sprawdzi się jako przystanek dla każdego, kto jedzie przez ten region. Rodziny z dziećmi docenią krótki spacer po koronie z widokiem na jezioro – to dobra okazja do rozciągnięcia nóg w trakcie dłuższej podróży. Miłośnicy historii techniki znajdą tu przykład międzywojennej inżynierii w dobrym stanie.
Dla turystów pieszych to punkt strategiczny – początek lub etap dłuższej wędrówki po Beskidzie Małym. Z zapory można ruszyć w kilku kierunkach, co czyni ją wygodną bazą wypadową.
Fotografowie docenią widoki zwłaszcza o wschodzie lub zachodzie słońca, kiedy światło pięknie odbija się od tafli jeziora. Warto też przyjechać jesienią, gdy okoliczne lasy nabierają kolorów.
Praktyczne informacje – dojazd i parking
Zapora znajduje się przy drodze wojewódzkiej 948 łączącej Bielsko-Białą z Żywcem. Bezpośrednio przy zaporze, po drugiej stronie tamy, jest przystanek autobusowy Żarnówka Mała. Kursuje tam linia 113 Komunikacji Beskidzkiej – zarówno od strony Międzybrodzia Żywieckiego, jak i Bielska-Białej przez Kozy, Bujaków, Kobiernice i Porąbkę.
Dla zmotoryzowanych dostępny jest niewielki parking w okolicy zapory. Adres do nawigacji: ulica Łazki, Międzybrodzie Bialskie 34-312. W sezonie letnim miejsca mogą być ograniczone, szczególnie w weekendy.
Ile czasu zarezerwować na wizytę
Jeśli celem jest tylko zobaczenie zapory i zrobienie kilku zdjęć, wystarczy 20-30 minut. Spacer wzdłuż korony i podziwianie widoków zajmie może godzinę.
Dla planujących wędrówkę szlakiem na Górę Żar należy przeznaczyć co najmniej 3-4 godziny (w obie strony). Trasa na Hrobaczą Łąkę to podobny czas.
Wstęp na koronę zapory jest bezpłatny i dostępny przez cały rok. Nie ma określonych godzin otwarcia – można przyjechać o dowolnej porze, choć oczywiście ze względów bezpieczeństwa lepiej planować wizytę w ciągu dnia.
Warto pamiętać, że poziom wody w Jeziorze Międzybrodzkim podlega dość dużym wahaniom dobowym, szczególnie latem. Zbiornik jest częścią systemu elektrowni wodnych i retencja podporządkowana jest produkcji energii w okresach największego poboru. W upalne dni różnice mogą być wyraźnie widoczne.
