W piątkową noc przy ul. Bialskiej w Bestwinie zapalił się garaż dobudowany do domu. W środku były dwie osoby, które nocowały w tym pomieszczeniu. Na miejsce przed strażą dotarł patrol policji i od razu ruszył do środka.

Najpierw mundurowi wyprowadzili kobietę. Podczas ucieczki zaklinowała jej się noga, więc sama nie mogła wydostać się z płonącego garażu.

Po chwili policjanci wrócili do zadymionego wnętrza, bo istniało podejrzenie, że został tam jeszcze mężczyzna. Znaleźli go na podłodze. Miał rozległe oparzenia nóg i nie był w stanie wyjść o własnych siłach, dlatego został wyniesiony na zewnątrz. Jeszcze przed przyjazdem ratowników patrol udzielił mu pierwszej pomocy.

źródło: Wiadomości Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej