Po 00:20 na ul. Legionów w Czechowicach-Dziedzicach patrol zatrzymał kobietę, która prowadziła terenówkę mając w organizmie blisko 3 promile. Auto jechało podejrzanie: bardzo wolno, na postojówkach, a w drzwiach tkwił kawałek materiału przypominający część ubrania.

Gdy policjanci dali sygnał do zatrzymania, kierująca nie zareagowała. Skręciła w boczną ulicę, przy manewrze o mało nie ścięła znaku, potem wjechała na trawnik i jechała dalej. Jeden z funkcjonariuszy wybiegł z radiowozu i dopiero wtedy przerwano jazdę.

Kobieta od początku utrudniała interwencję. Najpierw nie chciała dmuchnąć w alkomat, potem była coraz bardziej agresywna, stawiała opór i próbowała odejść z miejsca kontroli. Założono jej kajdanki. Ponieważ odmówiła też kolejnych badań już w jednostce, została przewieziona na pobranie krwi do badań laboratoryjnych. Ostatecznie trafiła do Ośrodka Przeciwdziałania Problemom Alkoholowym w Bielsku-Białej.

źródło: Wiadomości Komenda Miejska Policji w Bielsku-Białej