W Warszawie zebrało się około 400 samorządowców i przedstawicieli szpitali, by rozmawiać o sytuacji placówek powiatowych. Obradom przewodził Andrzej Płonka, starosta bielski i szef Związku Powiatów Polskich.

Na stole były przede wszystkim finanse. Uczestnicy wskazywali, że część szpitali ma zajmowane rachunki, nie może liczyć na kredyt na bieżące działanie, a pieniądze z NFZ nie nadążają za kosztami leczenia i obowiązkowymi wydatkami na wynagrodzenia.

Przyjęte stanowisko sprowadza się do kilku żądań wobec rządu i Funduszu. Samorządy chcą, by państwo pokrywało skutki ustawowych podwyżek płac, a wyceny świadczeń zostały dostosowane do realnych kosztów. Domagają się też comiesięcznych rozliczeń z NFZ, narzędzi do oddłużania szpitali oraz możliwości zaskarżania zarządzeń prezesa NFZ do sądu administracyjnego.

Wśród postulatów znalazło się również jasne wskazywanie przez państwo, które oddziały albo placówki miałyby zniknąć, jeśli taki scenariusz jest brany pod uwagę. Samorządy podkreślają, że bez decyzji i pieniędzy z centrum utrzymanie lokalnych szpitali będzie coraz trudniejsze także w takich powiatach jak bielski.

źródło: facebook.com/powiatbielsko