W niedzielę, upamiętniając 55. rocznicę tragicznych wydarzeń, przed Pomnikiem Ofiar Pożaru Rafinerii w Czechowicach-Dziedzicach pojawił się wicestarosta bielski Bartłomiej Fajfer z Nowej Inicjatywy. W ramach uroczystości odbyła się także msza święta poświęcona pamięci ofiar tej katastrofy.
Tragiczne wydarzenia z czerwca 1971 roku
Latem 1971 roku doszło do jednego z najbardziej dramatycznych pożarów w historii powojennej Polski. 26 czerwca, podczas burzy, piorun uderzył w zawór oddechowy zbiornika rafinerii w Czechowicach-Dziedzicach. Zapoczątkowało to pożar, który doprowadził do zawalenia dachu zbiornika i rozerwania jego płaszcza. W okolicznych zbiornikach znajdowało się wtedy ponad 31 tysięcy ton ropy naftowej, co tylko potęgowało zagrożenie.
Heroiczna akcja ratunkowa
Akcja ratunkowa trwała kilka dni i była niezwykle niebezpieczna. W jej trakcie zginęło 36 osób, w tym strażacy, żołnierze oraz pracownik rafinerii. Ponadto ponad 100 osób odniosło obrażenia. Tragizm tych dni do dziś pozostaje w pamięci mieszkańców, a ofiary pożaru są co roku upamiętniane w trakcie uroczystości.
Znaczenie pamięci o ofiarach
Obchody rocznicy tego dramatycznego pożaru to nie tylko okazja do złożenia hołdu tym, którzy zginęli, ale także przypomnienie o znaczeniu bezpieczeństwa pracy oraz poświęcenia służb ratowniczych. Wicestarosta Fajfer, uczestniczący w uroczystościach, podkreślił ważność pamięci o tych wydarzeniach oraz potrzebę ciągłego doskonalenia procedur bezpieczeństwa, aby zapobiegać takim tragediom w przyszłości.
Źródło: Starostwo Powiatowe Bielsko-Biała
