Dziewczynka, czerwony samochód oraz zagubione balony – prawidłowa reakcja na nieznajomego

Oficerowie z Komisariatu Policji w Kętach przeprowadzili śledztwo w sprawie incydentu z udziałem 9-letniej dziewczynki oraz kierowcy czerwonego auta. Zdarzenie miało miejsce 3 kwietnia, krótko przed godziną 17. Dziewczynka, zaniepokojona sytuacją, zgłosiła się do sklepowej pracownicy w Malcu i opowiedziała o niepokojącym zdarzeniu, które miało miejsce na ulicy.

Zgodnie z relacją dziewczynki, gdy przechodziła chodnikiem, obok niej zatrzymał się czerwony samochód, a jego kierowca zaczął do niej mówić. Mimo to, dziewczynka nie zbliżyła się do samochodu, lecz natychmiast podjęła decyzję o ucieczce. Po tym incydencie dziewczynka znalazła się pod opieką rodzica, natomiast policja rozpoczęła działania mające na celu zidentyfikowanie kierowcy i ustalenie wszystkich okoliczności tego zdarzenia.

Policja po przeanalizowaniu nagrań z kamer monitoringu rozpoczęła proces weryfikacji właścicieli potencjalnych pojazdów. W tym okresie, do Komisariatu zgłosił się 46-letni mężczyzna, który przyznał, że mógł być postacią opisaną w zgłoszeniu. Przyznał, że widział dziewczynkę, której z ręki wypadły balony. Chciał ją o tym poinformować, a kiedy zatrzymał się, dziewczynka wystraszyła się i uciekła, zmuszając go do odjazdu.

Po rozmowie z rodzicami potwierdzono fakt niesienia balonów przez dziewczynkę, które w części zgubiła na drodze.

Przytoczony przypadek jest ilustracją znaczenia edukacji dzieci w kwestii bezpiecznych zachowań podczas kontaktu z nieznajomymi. Dziewczynka odpowiednio zareagowała na sytuację, nie zbliżając się do nieznajomego i poszukując pomocy u dorosłych – podkreślali policjanci.