Na ulicy Spółdzielczej w miejscowości Kozy doszło do kolizji dwóch samochodów osobowych. Na miejscu wypadku zjawiły się służby ratunkowe, które zastały dwa mocno uszkodzone pojazdy. Renault znajdowało się na jezdni, podczas gdy Suzuki skończyło swoją trasę na boku w pobliskim polu po zjechaniu z drogi. Szczęśliwie, pasażerowie obu pojazdów zdołali opuścić je o własnych siłach jeszcze przed przybyciem strażaków. Świadkowie natychmiast wezwali odpowiednie służby, a medycy zajęli się uczestnikami zdarzenia.
Akcja ratunkowa i zabezpieczenie miejsca
Po przybyciu na miejsce, strażacy przystąpili do zabezpieczenia terenu. Ich pierwszym zadaniem było odłączenie akumulatorów w obu samochodach, aby zapobiec ewentualnym spięciom elektrycznym. Dodatkowo, w Suzuki strażacy zakręcili instalację gazową. Nie obyło się też bez neutralizacji wyciekających płynów eksploatacyjnych, które mogły stanowić zagrożenie zarówno dla ludzi, jak i dla środowiska. Działania te przeprowadzono sprawnie, a teren wypadku został szybko zabezpieczony.
Służby na miejscu
W akcji ratunkowej udział wzięły zarówno zastępy Państwowej Straży Pożarnej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej z Kóz. Ich wspólna praca pozwoliła na szybkie opanowanie sytuacji. Na miejscu obecne były również zespoły ratownictwa medycznego, które natychmiast zajęły się osobami poszkodowanymi. 70-letni kierowca Suzuki, po wstępnym badaniu, został przewieziony do szpitala, gdzie przeprowadzono dalsze badania diagnostyczne.
Policja bada przyczyny wypadku
Obecność Policji na miejscu zdarzenia była niezbędna do przeprowadzenia dochodzenia mającego na celu ustalenie przyczyn kolizji. Funkcjonariusze zabezpieczyli dowody, które mogą pomóc w wyjaśnieniu, jak doszło do zderzenia i jakie były jego okoliczności. Sprawa pozostaje otwarta, a szczegóły będą znane po zakończeniu śledztwa.
Akcja strażaków dobiegła końca o godzinie 11:24, jednak prace nad pełnym wyjaśnieniem zdarzenia będą kontynuowane przez służby dochodzeniowe. Wypadki takie jak ten przypominają o konieczności zachowania ostrożności na drodze oraz o tym, jak szybko może dojść do nieoczekiwanych sytuacji wymagających interwencji służb ratunkowych.
Źródło: facebook.com/KMPSPBielsko
