Grecka mitologia od wieków fascynuje ludzi na całym świecie, a jej wpływ jest widoczny w różnych aspektach kultury popularnej. Na czele z potężnym Zeusem, bogowie olimpijscy przypominają ludzi – kłócą się, zawierają sojusze, a czasem nawet okazują humor i przyjaźń. To właśnie te cechy sprawiają, że twórcy książek, filmów i gier chętnie sięgają po historie związane z Herą, Hermesem czy Apollem.
Sceniczne ożywienie mitologii
8 marca w kaniowskim Domu Strażaka wystawiono spektakl „Moja żona Penelopa”, którego scenariusz napisali Zdzisław Gozdawa i Wacław Stępień. Reżyseria Iwony Sojki przeniosła widzów do świata mitologicznych bogów i herosów, ale w niecodziennej, biurowo-kawiarnianej scenerii. Spektakl zaktualizował klasyczną opowieść, wprowadzając ją w lokalne realia.
Kryzys na Olimpie
Akcja sztuki rozgrywa się na Olimpie, gdzie panuje kryzys – produkcja piorunów się załamuje, a Zeus, zamiast dbać o porządek świata, obmyśla sposoby na zdobycie serca pięknej Penelopy. Penelopa, wierna żona Odysa, z ironią odrzuca zaloty, w tym te od samego Zeusa. Kiedy Odys wraca z wojennej tułaczki, Zeus stawia przed nim nietypowe wyzwanie – zdobyć serce Penelopy w przebraniu, zanim będzie mógł wrócić do swojej roli męża.
Komedia pomyłek w kawiarni
Odys, nierozpoznany przez Penelopę, zaczyna na nowo się w niej zakochiwać. Jednocześnie Zeus nie przestaje zabiegać o jej względy, a Hera grozi mu za jego romantyczne wybryki. Hermes, jak zawsze pełen intryg, podsuwa swoje pomysły. Barwni bohaterowie jak Eureka, Galimatias, Bidoklepos czy Orfeusz dodają humoru i kolorów do tej zawiłej fabuły.
Nieoczekiwane zwroty akcji
Największe emocje wywołuje scena, w której Penelopa zaczyna podejrzewać, kim naprawdę jest jej nowy adorator. Hermes ma plan B: Odys powinien zainteresować się Herą. Moment, gdy Odys próbuje komplementować Herę, a Zeus wpada i krzyczy „Ani mi się waż!”, zostaje zapamiętany jako jeden z najśmieszniejszych w historii lokalnego teatru. W końcu Zeus uznaje porażkę, przywraca Odysowi prawdziwą tożsamość, a Penelopa z radością wita męża z powrotem.
Muzyczna uczta i charytatywny cel
Po spektaklu odbył się koncert życzeń, prowadzony przez wójta gminy Bestwina i Iwonę Sojkę. Publiczność bawiła się przy utworach takich jak „Gdzie Ci mężczyźni”, „Być kobietą”, „Mamma Mia” czy „Niech żyje bal”. Całość wydarzenia miała charakter charytatywny, a zebrane środki przeznaczono na rehabilitację Huberta Sztojca. Dodatkowo zorganizowano kiermasz ciast i kwiatów, a hojność darczyńców zasługuje na szczególne podziękowania.
Spektakl „Moja żona Penelopa” oraz towarzyszący mu koncert były niezapomnianym przeżyciem, które połączyło sztukę i dobroczynność. Dzięki takim inicjatywom lokalna społeczność mogła nie tylko cieszyć się artystycznymi doznaniami, ale także wspierać potrzebujących. Już teraz pojawiają się pytania – gdzie przeniesie nas następna teatralna podróż?
Źródło: facebook.com/profile.php?id=100067624004575
