Wzburzenie i emocje towarzyszyły sesji rady miasta, podczas której radny Maksymilian Pryga zdecydował się na publiczne wystąpienie. Wyraził swoje obawy o bezpieczeństwo, choć nie zgłosił żadnych gróźb organom ścigania, ponieważ, jak sam twierdzi, pochodzi z „środowiska, które nie donosi”. Jego dramatyczna wypowiedź spotkała się z chłodnym przyjęciem wśród władz. „Nikt nie powinien działać pod przymusem. Osoba, która nie radzi sobie z presją, powinna zrezygnować. Tylko konkretni ludzie powinni sprawować władzę” – przekonywali jego przeciwnicy.
Ekstremalne naciski w imię politycznej walki
Radny Pryga odniósł się do działań inicjatywy Bezpieczny Region, która prowadziła intensywną kampanię wymierzoną w radnych sprzeciwiających się utworzeniu Centrum Integracji Cudzoziemców w mieście. Grupa ta organizowała wiece i rozpowszechniała materiały oskarżające radnych o wspieranie przyjazdu imigrantów, co było częścią rządowego projektu.
Podczas sesji radny Pryga postanowił przerwać milczenie i opowiedzieć o presji, jakiej był poddawany. „Przez ostatnie miesiące doświadczyłem bezwzględnej kampanii oszczerstw, która miała na celu zrujnowanie mojego życia i życia moich bliskich” – mówił, odnosząc się do rozpowszechnianych w mediach społecznościowych materiałów zawierających jego nazwisko i zdjęcie.
Życie pod presją groźby i zastraszania
Radny opisał sytuację, w której znalazł się wraz z rodziną. „Robiono na mnie banery i ulotki, mimo że zawsze byłem przeciwny imigrantom. Straciłem przyjaciół, którym wmówiono, że odpowiadam za sprowadzanie imigrantów” – wyjaśniał, wspominając o krzywdzących słowach kierowanych pod jego adresem podczas publicznych manifestacji.
Podczas emocjonalnego wystąpienia radny podkreślił, że nie zamierza ujawniać tożsamości osób zaangażowanych w tę kampanię. „Nie chcę nikogo oskarżać, ale muszę mówić o tym, co przeżyłem” – zaznaczył, apelując o zachowanie godności i szacunku wobec drugiego człowieka.
Trudne wybory i apel o refleksję
Pryga wyraził swoje niezadowolenie z faktu, że był zmuszony do podejmowania decyzji pod wpływem zastraszenia. „Jako Polak, który jest przeciwny imigrantom, pytam: czy każdy może odpowiedzieć sobie na pytanie, czy używa imigrantów, by zniszczyć drugiego człowieka?” – dodał, podkreślając znaczenie osobistej odpowiedzialności.
Jego apel nie spotkał się jednak z pełnym zrozumieniem. Pomimo tego radny postanowił poprzeć uchwałę, wyrażając nadzieję na zakończenie ataków skierowanych w jego stronę. „Proszę, miejcie na uwadze, jak łatwo można zniszczyć drugiego człowieka” – zakończył swoje wystąpienie.
Reakcje i podziały polityczne
Manifestacja radnego Prygi spotkała się z mieszanymi reakcjami. Władze miasta oraz część radnych uznali jego stanowisko za wyraz słabości. Inicjatywa Bezpieczny Region zyskała poparcie niektórych radnych PiS oraz niezależnych polityków. Z kolei klub prezydenta przygotował alternatywny projekt apelu przeciwko nielegalnej imigracji, który zyskał poparcie większości radnych. Ostatecznie decyzje zapadły, ale napięcia wciąż były odczuwalne.